Temperamenty
>>> Nazywam się Choleryk i lubię kontrolę.
.
"Jestem liderem i prowadzę do dobrego. Przejmuję inicjatywę i organizuję. Co jest dobre? Dobre jest to, co ja uważam za dobre. I jest to dobre dla wszystkich, dla planety i wszechświata. To jest obiektywnie dobre.
.
Słyszałem, że wykonywanie tych samych rzeczy każdego dnia prowadzi do perfekcji, ale nie odnajduję się w tym. Jestem spontaniczny, lubię kiedy coś mnie zaskakuje. Lubię też, kiedy coś ode mnie zależy. Nawet kiedy już przekazałem to komuś do wykonania. Optymalizuję. A skoro optymalizuję, zmiana jest dla mnie czymś naturalnym. A skoro lubię zmiany, akceptuję również ryzyko. Działam jednak szybko, nie mam więc czasu, aby to ryzyko mierzyć. A jak się pomylę, popełnię błąd? No cóż, przepraszam. Spróbujmy w inny sposób. Nie zamierzam porzucić zadania. Napotykamy problemy? Ja kocham wyzwania. Nie da się? No, to patrz…
Mam silną wolę, działam zdecydowanie. Mam niewyczerpane pokłady energii. Jestem stale zajęty. Zawsze mam coś do zrobienia. Jestem silny i dlatego nie byłoby fair, gdybym nie brał na siebie dużo, więc to robię. Kiedy próbuję odpoczywać, łapie mnie od razu poczucie winy. Tyle dobrych rzeczy można by zrobić, a ja tu sobie siedzę bezczynnie.
.
*Ludzie? Jestem jak przewodnik: mówiący im co mają zrobić i jak to zrobić. Oceniam i szukam winnych. Czy wywieram presję? Cel uświęca środki, prawda? (Nie?) No cóż, mam dobre intencje. Realizuję misję i to jest dobre dla ludzkości, planety i wszechświata. Tak, przyznaję, manipuluję. Jestem w tym dobry. Przyjaźń? Nie czuję takiej potrzeby. Ja z ludźmi współpracuję. Rozmowy towarzyskie? Jeśli pomogą w realizacji mojego zadania, to dobrze, ale generalnie uważam je za nudne, za stratę czasu, coś nieproduktywnego. "
.
>>> Nazywam się Sangwinik i lubię zabawę.
.
Życie to zabawa, radość i szczęśliwość. Życie to teatr, a ja jestem jego najlepszym aktorem. Występuję nawet wtedy, gdy nie jestem w pełni przygotowany. Jesteście moją publicznością i zrobię wszystko, żeby was bawić. Spotkanie mnie, to dar. A jeśli nie dostanę braw, nie schodzę ze sceny. Lubię być nagradzany.
.
Nie lubię pamiętać szczegółów. Łatwo się gubię i popełniam błędy. To całkiem zabawne. Jeśli przegrywam, to z uśmiechem. Często zmieniam plany i nie lubię słowa: zadanie. No, chyba że jest to coś zabawnego. Nie jestem zorganizowany, ani punktualny, ani skrupulatny i nie potrafię skupić się na jednej rzeczy przez dłuższy czas. Tak w ogóle, skupienie uwagi jest dla mnie wyzwaniem. Słuchanie też. Dlatego trudno mi zbudować długotrwałe przyjaźnie, bo to wymaga słuchania i skupienia na kimś uwagi. Dużo mówię, koloryzuję i bajeruję, zmieniam temat rozmowy, wchodzę w zdanie. Nie lubię ciszy. Bardzo łatwo jest mi cokolwiek obiecać, zgodzić się coś zrobić, wziąć za coś odpowiedzialność … wszystko, żeby bili brawo … a robię to, bo nie widzę konsekwencji. Życie to przecież teatr, sztuka, scena. Rzeczywistość nie istnieje, więc można zgodzić się na wszystko, prawda?
.
*Jestem podatny na wpływy. Chłonę, jak gąbka. Dlaczego? Uważam, że wszystko co interesujące, ekscytujące zasługuje na przekazanie dalej: zachowania, gesty, historyjki - te żenujące też. Pamiętaj, nie chcę nikogo urazić, nie knuję. Mam dobre intencje. Chcę przynieść Ci trochę zabawy, pocieszenia i nadziei. Chcę cię rozweselić."
.
>>> Nazywam się Melancholik i lubię perfekcję.
.
"Życie to poważna sprawa. Studiuję, badam i analizuję wszystko. Jestem wnikliwy, podejrzliwy i wrażliwy na swoim punkcie. Lubię ciszę i porządek. Żartowanie uważam za żałosne, żenujące. Serce problemu, drugie dno, sedno sprawy - to mnie interesuje. Lubię cyfry i wykresy. Zwracam uwagę na szczegóły, jestem systematyczny i zorganizowany. Lubię co czyste i schludne.
.
Wymagam wiele od innych i od siebie. Nie mam czasu na błahostki. Trudno podejmuję decyzje. Dużo czasu zajmuje mi rozpoczęcie czegoś, bo nie jestem pewien, czy jest to wystarczająco poważna sprawa. Lubię problemy, bo jeśli jest problem, to oznacza, że sprawa jest poważna. Jest wyzwanie, a ja kocham wyzwania. Zawsze robię plan działania. Plan jest święty. Realizuję go. Nie robię błędów. Zawsze wykonuję do końca rzeczy, których się podejmuję. Jestem wysoce zdyscyplinowany, sumienny i konsekwentny. Lubię słowa: ćwiczenie, powtarzalność, plan rozwoju, poświęcenie, spokój i troska. Kiedy ociągam się z oddaniem czegoś, to nie oznacza, że to coś nie jest gotowe. Jest gotowe, tylko nie jest idealne. I nigdy nie będzie. Jestem często przygnębiony, ponury. Jeśli ktoś mnie chwali moją pracę, odbieram to, że albo stara się być miły, albo się nie zna.
.
*Lubię swoje własne towarzystwo. Nie szukam przyjaciół, ale mogę być dobrym przyjacielem. Umiem słuchać, jestem empatyczny, lojalny i bardzo się angażuję. Oczekuję tego samego od innych i łatwo mnie zranić. Moje relacje z ludźmi idealizuję. One są bez skazy. Nie lubię sztuczności i udawania. Jestem uczciwy."
.
>>> Nazywam się Flegmatyk i lubię spokój.
.
"Zgadzam się. Lubię to, co ty. Chcę spokoju za wszelką cenę. Sam jestem pogodny, ciepły i przewidywalny. Lubię rozwiązania niewymagające wysiłku. Nie mam żadnych oczekiwań, żadnych żądań, ale się też nie angażuję. Biorę życie takim, jakim jest i nie dostrzegam problemów. Nie umiem powiedzieć “nie”.
.
Mam jeden cel: wakacje. Zazdroszczę zwierzętom, że zapadają w sen zimowy. Mogę wydawać się leniwy, ale ja wykonuję ogromną pracę. Organizuję wszystko tak, aby nikt potem nie zawracał mi głowy. Deleguję zadania wraz z odpowiedzialnością. Umiem chwalić i doceniam zaangażowanie. Jestem pragmatyczny i cierpliwy. Robię wiele, aby nie robić nic. Nie podejmuję łatwo decyzji. Ociągam się. To jest moja metoda kontroli otoczenia. Tak długo, jak czegoś nie zrobię, to ja jestem szefem, ja jestem ważny. A lubię być w otoczeniu innych ludzi. Lubię być zauważony, chwalony i nagradzany. Troszczę się o własną reputację. Buduję ją konsekwentnie i chronię.
.
*Potrafię słuchać i jestem raczej łatwowierny. Mam wielu przyjaciół. Jestem empatyczny, nie oceniam i nie wyrażam krytyki. Nie ekscytuję się. Lubię kiedy moi znajomi są aktywni, a ja nie muszą robić wiele. Utrzymuję dystans i chronię swoją niezależność. Stoję zawsze trochę z boku. Nie pokazuję moich prawdziwych uczuć, chowam emocje. Jestem niczym tykająca bomba i mogę zrobić się nagle stanowczy lub wybuchnąć. To zaskakuje ludzi, czują się oszukani, niegodni zaufania . A ja po prostu nie umiem komunikować swoich uczuć."
.
No i co? Kim jesteś najbardziej?
Do usłyszenia 




Komentarze
Prześlij komentarz